TURCJA 1

Didim i Kuşadası – Top 6 miejsc na udane wakacje

Turcja zaskakuje i oczarowuje mnie za każdym razem, kiedy tu jestem. A jak ostatnio policzyłam, obecnie jest to moja szósta wizyta w tym kraju. Pierwsze tygodniowe wakacje spędziłam w Bodrum kilka lat temu. Potem było szkolenie z hoteli na Riwierze Tureckiej i rowerowa wyprawa z Robertem z Bułgarii do Stambułu. Od 2015 roku spędzam letnie sezony w pracy kolejno w Alanyi, Side, a tym razem pięć słonecznych miesięcy w Didim, na Riwierze Egejskiej. Po trzecim sezonie pracy w Turcji mogę stwierdzić, że jest to kraj, w którym czuję się jak… chyba w swoim drugim domu… Kocham turecką kuchnię, uśmiechniętych i przemiłych ludzi, przepiękne krajobrazy, cudowne zabytki. Ale najwspanialsze jest to, że ilekroć tu jestem, to za każdym razem odkrywam coś nowego. Staram się w miarę możliwości w swoim wolnym czasie zobaczyć coś innego, odkryć ciekawe miejsca, których w Turcji jest bez liku. Tym razem chciałabym Wam zaprezentować miejsca, które moim zdaniem będąc na wakacjach w Didim lub Kuşadası, należy bezwzględnie odwiedzić.

KUŞADASI
Kuşadası jest jednym z popularnych miejsc wśród polskich turystów na wakacyjny wypoczynek. I miejscowość  faktycznie zasługuje na to, aby spędzić tutaj swój urlop. Świetna lokalizacja i dobrze rozwinięta infrastruktura, a przede wszystkim ładne plaże w okolicy, pozwolą spędzić tu idealny urlop. Kuşadası znaczy „ptasia wyspa”. Nazwa pochodzi od małej, ufortyfikowanej skalistej wysepki z twierdzą z XVI w., tzw. Wyspy Gołębi (Güvercin Adası), która połączona jest pomostem ze stałym lądem. Wybierając się na spacer do centrum miasta polecam spacer promenadą, wzdłuż której rozsypane są sklepy, restauracje, urokliwie położone nad brzegiem morza kawiarnie, gdzie można zasiąść i podziwiać ładne widoki na grecką wyspę Samos. Ja uwielbiam spędzać tu swój wolny czas, zwłaszcza zasiadając w Mado – tureckiej cukierni, specjalizującej się w wyrobach przepysznych słodkości, jak lody maraş czy różnego rodzaju baklawy. Na malowniczej, małej starówce, która skupiona jest wokół osmańskiego karawanseraju (obecnie hotel), działa kilka stylowych sklepów nastawionych przede wszystkim na bogatych uczestników rejsów, którzy przypływają tu statkami wycieczkowymi. Jest tutaj także port jachtowy. Warto wspiąć się nieco wyżej na punkt widokowy, aby podziwiać miasto tonące w kolorach zachodzącego słońca…

Wyspa Gołębi (Güvercin Adası) w Kuşadası

ŚWIĄTYNIA APOLLINA W DIDIM
Jest to niewątpliwie najlepsze miejsce do odwiedzenia w Didim. Wchodząc do świątyni wita Cię wizerunek Meduzy, której jestem fanką. Uwielbiam ją fotografować :) Otóż Meduza była niegdyś piękną dziewczyną, w której zakochał się mężczyzna Ateny – Posejdon i uwiódł Meduzę w Świątyni Ateny. Ta, gdy się o tym dowiedziała, zamieniła piękną dziewczynę w strasznego potwora, która zamiast włosów miała na głowie węże, a swoim spojrzeniem zamieniała ofiary w kamień…
Spacerując po świątyni zobaczycie pozostałości kolumn, które wspierały istniejącą tu w czasach antycznych wyrocznię. W swym najlepszym okresie świątynia chlubiła się 108 jońskimi kolumnami! Tylko trzy zostały nietknięte, ale pozostałe fragmenty robią także duże wrażenie. Moim celem nie było znaleźć w wyroczni odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości, ale spacer i fotografia:) Uwielbiam te momenty, kiedy jestem sama i mogę poczuć klimat odwiedzanego miejsca… Mam czas na rozstawienie sprzętu fotograficznego i obfotografowania tego, co mnie interesuje. Będąc w Didim koniecznie tu zajrzyjcie, a po zwiedzaniu zasiądźcie w jednej z małych kafejek, by podziwiać tę budowlę przy szklaneczce tureckiego çaya.

Świątynia Apollina w Didymie

EFEZ I ŞIRINCE
Jak do tej pory nie byłam wielką fanką historii i ruin. Ale wspomniane sześć wizyt w Turcji zmieniło moje nastawienie ku tym tematom. Starożytne budowle wkomponowane w piękne krajobrazy naprawdę mają w sobie jakiegoś ducha… A takim miejscem bez wątpienia jest Efez – perełka wybrzeża Egejskiego, która jest jedną z najczęściej odwiedzanych w Turcji atrakcji. Efez był jednym z największych miast starożytnego świata, a mieszcząca się w nim Świątynia Artemidy, należała do listy jego siedmiu cudów. Dziś Efez to największe i zarazem trwające w najlepszym stanie starożytne miasto na wschodzie basenu Morza Śródziemnego. Spacerując jego dobrze zachowanymi ulicami można sobie wyobrazić, jak pięknie kiedyś musiało wyglądać… I ta wspaniała biblioteka Celsusa… Efezu nie da się opisać – Efez trzeba zobaczyć! Zresztą jest takie powiedzenie, że jeśli chcesz zobaczyć antyczną Grecję to pojedź do Turcji… Efez jest tego niezaprzeczalnym dowodem…

Biblioteka Celsusa

Zwiedzając Efez, warto zajrzeć do pobliskiej wioski Şirince. Słynie ona przede wszystkim z wyrobu owocowego wina, a także oliwy z oliwek. Aby oderwać się od kurortów na wybrzeżu, można zatrzymać się tutaj na nocleg w jednym z butikowych hoteli. Najlepiej przyjechać na początku lub pod koniec sezonu wakacyjnego, aby uniknąć tłumów odwiedzających to miejsce przy okazji wizyty w Efezie. Spacerując uliczkami można zrobić zakupy lokalnych produktów: wspomniane wyżej wina, naturalne mydła, miód, oliwa z oliwek, lokalne pamiątki, jak np. haftowane tkaniny. Urokliwe miejsce.

Panorama na Şirince

MILET I PRIENE
Priene – to starożytne miasto położone na wzgórzu, więc aby się tutaj dostać, trzeba pokonać dużą różnicę poziomów. Nie dociera tu każdy, więc podczas zwiedzania rzadko można spotkać turystów, zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Przynajmniej podczas mojego zwiedzania nie natknęłam się na nikogo i poczułam, jakby to miejsce należało tylko do mnie, a śwątynia Ateny, do której na pewno trzeba tutaj dotrzeć, została wzniesiona właściwie dla mnie :) Podczas spaceru warto zatrzymać się także w teatrze z III wieku p.n.e., który mógł pomieścić 5000 widzów.

Świątynia Ateny w Priene

Milet z kolei w czasach hellenistycznych był najważniejszą bramą Azji Mniejszej, a pod względem dochodów, osiągnięciami w sztuce, polityce i handlu przewyższał nawet Efez. Z tego miasta pochodził wielki matematyk – Tales z Miletu, którego pamiętamy ze szkoły podstawowej. Tales zaliczany do siedmiu mędrców starożytności obliczył w 580 roku p. n.e. czas całkowitego zaćmienia śłońca. Podczas sapecru w tym miejscu, przywodząc na myśl takie właśnie informacje, można poczuć wyjątkowość tego miejsca. Wrażenie robi teatr na 15 000 miejsc. Pięknie prezentuje się również meczet Iliasa Beja z 1403 roku, który znajduje się w odległości kilkuminutowego spaceru od teatru.
Powyższe miejsca są dla osób, które marzą o zwiedzaniu w samotności, ciszy i spokoju. Dla mnie więc idelane, podobnie jak świątynia w Didymie, na plener fotograficzny bez niechacianych w kadrze osób. Kolejne miejsca z duszą…

Teatr w Milecie

REJS NA SAMOS
Zostawiamy na chwilę tematy starożytne, bo tym razem z Kuşadasi popłyniemy na Samos. Do miasteczka Pythagorion na wyspie, statek płynie około 1,5 godziny. Gdy statek powoli dobija do portu, oczom ukazuje się urokliwa panorama na tarasowo położone białe domki z czerownymi dachami. Od razu po wyjściu z portu czuć panujący tutaj spokojny klimat, bez tłumu ludzi, jak na innych – bardziej znanych wyspach. Miasteczko ma dużo wąskich uliczek, malowniczy port, gdzie zacumowanych jest wiele luksusowych jachtów, a tuż przy deptaku biegnącym przy porcie znajdują się liczne greckie tawerny, bary i sklepiki z pamiątkami. Spacerując wzdłuż portu warto dotrzeć do pomnika Pitagorasa – najsyłynniejszego mieszkańca wyspy – matematyka i filozofa.

Pomnik Pitagorasa

W samym miasteczku koniecznie trzeba pokrążyć uliczkami, aby wśród nich odnaleźć zamek w Likourgos. Stąd rozpościera się panorama na pobliskie plaże, ale co jest dla mnie najbardziej ekscytujące – pas startowy oddalony o 2 km, gdzie nad głowami startują samoloty pasażerskie! A że samoloty od zawsze mnie fascynują to będąć tu wypatrywałam kolejnej maszyny opuszczającej wyspę. Po południu odwiedziłam pobliskie plaże oraz zasiadłam w jednej z greckich tawern, aby skosztować moussaki oraz słodkiego wina Muskat Samos, z którego produkcji słynie wyspa. Wspaniałym akcentem na zakończenie tej jednodniowej wycieczki, było spotkanie delfinów, które toważyszyły pasażerom statku w drodze powortnej do Turcji.

Port w miasteczku Pythagorion na Samos

PAMUKKALE
Jedna z najważniejszych atrakcji turystycznych w Turcji, do której z Didim czy Kuşadasi jest bliżej, niż z innych turystycznych miejscowości w Turcji, więc warto to miejsce zobaczyć. Pamukkale to fenomen natury –  olśniewające śnieżnobiałe tarasy, po których spływają strugi lazurowej wody. Miejsce zwane również jest „Bawełnianą Twierdzą”, „Tarasami z waty cukrowej” lub „Lodowymi wodospadami”. Tarasy uformowane zostały przez nasyconą wapieniem wodę, wypływającą z gorących źródeł. Często się słyszy, że tarasów już nie ma, że są zniszczone. Nieprawda. Pamukkale niezmiennie zachwycają białymi tarasami wypełnionymi termalną wodą oraz odmładzającymi basenami Kleopatry, gdzie wykąpiecie się pośród zanurzonych fragmentów starożytnych kolumn. Tuż przy Pamukkale położone jest okazałe miasto Hierapolis, gdzie podczas spaceru możecie zobaczyć jednen z największych antycznych cmentarzy, kolumnadową ulicę, czy starożytne toalety. Największe wrażenie robi jednak rzymski teatr, gdzie, jak się szacuje, mogło zasiadać nawet 12 000 widzów. Z teatru rozpościera się cudowna panorama na tarasy i okoliczne wzgórza.

Cudowne tarasy w Pamukkale

Świat muzułmański nie ma od dłuższego czasu dobrej prasy. Do tego pewne zawirowania polityczne w kraju spowodowały, że w sezonie 2017 turystów Turcji „jak na lekarstwo”. Naturalnie nic tutaj się nie dzieje.., ale ludzie wolą ufać mediom niż specjalistom, o czym już kiedyś pisaliśmy. Ale to dobrze, bo często Wam przypominamy, aby podróżować do miejsc, do których inni w większości nie jeżdżą. Dzięki temu oglądane miejsca są momentami jakby tylko dla Was… Można zrobić wyjątkowe zdjęcia, kontemplować widoki i usłyszeć, jak mówi do Was historia zaklęta pośród ruin… Uwielbiam Turcję!!! :)

ZOBACZ GALERIĘ Z TURCJI EGEJSKIEJ

Kawa po turecku

You Might Also Like

1 Komentarz

  • Sylwia says: 5 września 2017 at 13:46

    Świetna relacja i zdjęcia. :) Z przyjemnością przeczytałam. :)

    Reply
  • Zostaw komentarz